- Znaleźć pracę- miałam z tym trudności w związku z tym, że do połowy sierpnia nie miałam ukończonych 18 lat i nie chciano mnie nigdzie przyjąć nawet na miesiąc. Na szczęście udało mi się przepracować 3 dni w firmie produkującej części do samochodów, więc cel jak najbardziej osiągnięty.
- Odkładać 1zł dziennie- no to mi akurat nie wyszło :P
- Być milszą dla babci- przyznam szczerze, że nie spodziewałam się, że będę się tego trzymać. W zeszłym roku kłótnie z babcią były na porządku dziennym. Przez cały 2015 ani razu nie podniosłam na nią głosu, byłam miła i o wiele częściej z nią rozmawiałam.
- Czytać jedną książkę miesięcznie- nie liczyłam tego wybitnie, ale jestem pewna, że tyle przeczytałam, o ile nie więcej.
- Odwiedzić jakąś stolicę- przejeżdżanie przez Wiedeń się liczy? :P
- Jechać na narty do Austrii- spełnione. I nie mogę się doczekać następnego wyjazdu.
- Uczyć się więcej angielskiego- spełnione, też z racji tego, że zdaję angielski na poziomie rozszerzonym. Chodzę na korepetycje, oglądam wiele filmów po angielsku.
- Czytać Biblię codziennie- mój zapał wyczerpał się gdzieś na przełomie kwietnia/maja a i wtedy nie czytałam jej regularnie. Niestety.
- Jechać na wakacje- przez 8dni mieszkałam w łajbie na Mazurach, a potem jechałam pod namioty do Władysławowa. Spełnione.
- Być na Energy2000, Magic, Magiczna Plaża- udało mi się być tylko a Energy2000, ale nie czuję się z tego powodu źle.
- Zmienić mój pokój- zmieniłam go o 180stopni- nowe meble, nowe dekoracje, których wciąż przybywa. W końcu jestem dumna z wystroju mojego królestwa.
- Być bardziej fit i dumniejsza z siebie- niestety na wakacje moja figura nie wyglądała perfekcyjnie. Od października staram się na nowo ćwiczyć regularnie i w jakiś sposób zdrowo się odżywiać. Jednak nie wyglądam tak, jak zakładałam pisząc to postanowienie.
- Iść do SPA- spełnione. Byłam na masażu gorącą czekoladą i było genialnie.
- Mieć najlepszą imprezę urodzinową w życiu- bardzo dobrze wspominam moją 18 i faktycznie wśród wcześniejszych odprawianych urodzin, te zaliczam do najlepszych.
- Zdać prawo jazdy- od 10 września legalnie śmigam autkiem ;)
- Przefarbować się na blond- ostatecznie zrezygnowałam z tego pomysłu. Doszłam do wniosku, że nie będę wyglądała korzystnie, a tylko zniszczę sobie włosy.
- Zjeść coś naprawdę pysznego- w sumie to jadłam wiele pysznych rzeczy :)
- Wiele gotować- gotuję na pewno o wiele częściej niż kiedyś, ale chyba nie o to mi chodziło.. :P to nie moje hobby.
- Oddać charytatywnie krew- to postanowienie spełnię dokładnie za 5 dni :)
- Zrobić tatuaż- póki co oddalam tę decyzję.
- Zrobić sobie zdjęcie z kimś sławnym- byłam na koncercie Grubsona, Margaret, Natalii Schroeder i Libera oraz Agnieszki Chylińskiej. Liber nawet mówi coś tylko i wyłącznie do mojego aparatu, więc mission complete!
Szczerze mówiąc, nie miałam pojęcia, że dałam sobie aż tyle postanowień. Nie numerowałam ich wcześniej. Aktualnie zastanawiam się nad przyszłorocznymi, bo spodobało mi się te dążenie do celu.
piątek, 4 grudnia 2015
Postanowienia noworoczne
Nowy Rok to dobra okazja do zmian w swoim stylu życia. Problem w tym, że zapał do działań kończy się na 1. stycznia, kiedy czas wdrożyć je w życie. Jakoś tak zapominamy o wszystkim, co sobie postanowiliśmy. Do zeszłego roku podobnie było i w moim przypadku. Postanowiłam jednak zrobić wyjątek i spisałam wszystkie cele na bieżący rok. I właśnie teraz mam zamiar zrobić analizę czy udało mi się ich dotrzymać czy też nie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz